maciek | 08/01/2005 - in category india and nepal

DZIS TYKO MALA PRZYPOWIESC SORKI ZE DUZYMI LITEREAMI ALE JAK WYLACZAMY CAPSLOCKA TO PISZEMY W MALAJALAM – TUTEJSZYM JEZYKU WIEC RACZEJ SLABO.

JAK WSPOMINALISMY JESTESMY W KERALI I WYGLADA NA TO ZE NIE ZA BARDZO MOZNA TU DOSTAC PIWKO
ALE HINDUS POTRAFI (JAK POLAK) I W NIEKTORYCH KNAJPACH KELNER SCISZONYCM GLOSEM INFORMUJE ZE SERWUJA PIWO ALE MOZNA ZAMOWIC TYLKO JEDNO NA RAZ BO TYLE MIESCI SIE DO HERBACIANEGO IMBRYCZKA. TAK ZE PIWKO JEST, ALE Z KUBECZKOW NALEWANE Z CZAJNICZKA.

JEST TEZ SPECIAL TEA ALE NIE PROBOWALISMY ……. BYC MOZE SPRAWDZIMY JUTRO. DZIS W KNAJPIE WSZYSCY PILI HERBATKE ……. JAK W ANGLII O 5TEJ, PORA NIE BYLA ZA BARDZO HERBACIANA ……

PRZEMIESZCZAMY SIE DALEJ W GORY SCHLODZIC SIE BO TU GORACO……….

This entry was posted on Saturday, January 8th, 2005 at 1:42 am and is filed under india and nepal. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Add a comment

Comments are moderated and there might be a delay before they appear.