maciek | 21/11/2007 - in category my australia

Są wszędzie.

Wciśnięte za kosze na śmieci i porzucone na środku parkingu.

Stojące na rondzie i w parku.

web_ct24-copy.jpg web_ct23-copy.jpg

Zawsze wydawało mi się że te porzucenia wynikają z lenistwa Australijczyków i swoistego tu-mi-wisizmu … aż do dnia gdy zobaczyłem jeden na dachu i teraz to już na prawde nie wiem o co chodzi.

slide_ct35-copy.jpg

This entry was posted on Wednesday, November 21st, 2007 at 1:09 pm and is filed under my australia. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

2 Comments

  1. 02/06/2008 @ 3:51 pm

    Z tymi wozkami to rzeczywiscie tak jest, a gdzie zrobiles to zdjecie na dachu? Nie da sie tego w zadnym wypadku podciagnac pod “lenistwo” Australijczykow oczywiscie… moze byla jakas impreza na dachu i trzeba bylo calego slaba tam dowiezc hehe…. Co kraj to obyczaj….

    Posted by Gosia
  2. 22/06/2008 @ 2:20 am

    Ten na dachu to po prostu na Balaclavie, wyjście ze stacji – wracałem kiedyś z pracy, a że miałem za sobą aparat to cyknąłem, a później trafiło mi się pare innych, o co zreszta, jak sama wiesz, nietrudno :)

    Posted by maciek

Add a comment

Comments are moderated and there might be a delay before they appear.