maciek | 22/06/2008 - in category south east asia

Do Bangkoku chcieliśmy jechać tylko na parę dni, ale połączenie do Krakowa lata tylko raz w tygodniu i musieliśmy zostać cały tydzień. Chcieliśmy dobrze, cały tydzień dał nam w kość. Oprócz paru miejsc, miasto jest zdecydowanie ogromne, przytłaczające, głośne i zaraz po wyjściu z hotelu atakuje wszystkie zmysły. Klimatyzator w pokoju tylko w pierwszą noc wydawał nam się głośny – z przyzwyczajenia do australijskiej ciszy chyba – później się już przyzwyczailiśmy.

dsc_7662.jpg

Zamieszkaliśmy w chińskiej dzielnicy, jak do tej pory najbardziej chińskiej z dzielnic w których byłem.

Były stragany

dsc_7680.jpg

Supertanie, smaczne i świeże owoce morza

dsc_8019.jpg

koty:

dsc_7634.jpg

no i oczywiście chińczycy :)

dsc_8054.jpg

Obowiązkowo odwiedzilimśmy kilka wspaniałych świątyń, w tym marmurową:

dsc_7648.jpg

kryjącą szmaragdowego …

dsc_7699.jpg

i złotego buddę:

dsc_8013.jpg

This entry was posted on Sunday, June 22nd, 2008 at 6:34 am and is filed under south east asia. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Add a comment

Comments are moderated and there might be a delay before they appear.