Arequipa, drugie co do wielkosci miasto w Peru, sama w sobie jest atrakcyjnym celem wycieczek, ale turysci zjezdzaja tam glownie w celu zobaczenia jednego z najglebszych kanionow na swiecie i zamieszkujacych go andyjskich kondorow.
Arequipa to ruchliwe miasto, bardzo europejskie, zaskoczyl nas widok pan w garsonkach i panow w garniturach. Niby normalka, ale po pobycie w bardziej indianskich czesciach Peru i Boliwii, jakos tak zdziwilsmy sie.
Miasto pelne jest zabytkowych budynkow z bialego kamienia i zoltych deawoo tico w roli taksowek:
Jednak to nie Arequipa była głównym celem naszego przyjazdu tutaj. Bardziej chodziło nam chyba o pobliski kanion Colca, jeden z najgłębszych kanionów na świecie i latające nad nim kondory. Kanion jest naprawde ogromny (mimo że najgłebsza część jest niedostępna i ogłądamy tylko jego płytszą część), a latajace tuz nad glowa 2-3 metrowe kondory robia niesamowite wrazenie. Dodatkowo dolina rzeki jest bardzo zyzna, poprzecinana kolorowymi poletkami i inkaskimi tarasami.
Tak, ta plamka w prawo od mojej glowy to jeden z kondorow …
No dobra, bylo je tez troche lepiej widac …
W drodze do kanionu zatrzymaliśmy się też pełnym alpac parku narodowym.
i odwiedziliśmy parę urokliwych, aczkolkwiek dość turystycznych miasteczek












