czyli co nowego u nas, jak sobie żyjemy na antypodach, gdzie nas znowu ponioslo i co zwykłego lub nie się nam przytrafiło
Autor: maciek | 29/11/2008 - 1:54 - w kategorii ameryka pd 2008 - od początku

A wlasciwie tych krain bylo wiecej. Pierwsza to rejon Cafayate w polnocnej Argentynie, druga to najbardziej znane, nie tylko w Argentynie, okolice miasta Mendoza. Rejon Cafayate jest zdecydowanie ladniejszy, Mendoza to plaski i niezbyt ciekawy obszar rolniczy o z ogromnymi, liczacymi pareset hektarow, winnicami. Winnice w okolicach Mendozy zwiedzalismy na rowerkach, co nas zupelnie wykonczylo. Zar z nieba a do tego calkiem sporo kieliszkow wina spowodowalo ze nie odwiedzilismy wszystkich planowanych winnic – chyba bysmy musieli prowadzic te rowery z powrotem do wypozyczalni.

Testowane wina nie zrobily na nasbardzo dobrego wrazenia, co ciekawe na spotkanych w Mendozie australijczykach rowniez … moze smak nam sie zmienil i najbardziej smakuja nam winka australijskie? Najbardziej smakowalo nam biale winko z okolic Cafayate – torontes. Bardzo lekkie, cos jak riesling, ale z ciekawym bukietem. Zakupiona butelka juz niestety poszla …

A zeby nie byc goloslownym, tutejsze butelki, beczki i inne baniaczki …

argentina, mendoza argentina, cafayate argentina, cafayateargentina, cafayateargentina, cafayate argentina, cafayate