A my znowu w górach a konkretnie w górach Nilgiri w staniw Tamil Nadu – miejscowosc Ooty na jakichś 2200 m npm. U nas to miejsce by sie nazywalo uzdrowisko, taki troche tu klimat. Trochę jak w Zakopanem a my jak zwykle robimy za misie z Krupowek. Juz nie pamietamy na ilu pamiatkowych fotkach bedziemy. Dzis pobladzlilismy troche po gorach, bo szlakow czy jakichkolwiek innych informacji turystycznych brak. W sumie nawet całkiem nieźle się nam udało, trafilismy do zabitej dechami wiochy i tym razem to my robilismy sobie zdjecia z miejscowymi.

skan057.jpg

Dookola rosnie herbata chociaz z bliska na krzaku to tak troche slabo przypomina to co wrzucamy do kubkow ;) Pelno pajeczyn zero zapachu ale same plantacje prezentuja sie niezle, szczegolnie z daleka.

Pepsi tez jest inna niż w Polsce, ale przynajmniej jest jej pod dostatkiem:

img_3167.JPG

Jutro juz uciekamy do Mysore, stan Karnataka:

slide09.jpg

Jak na Indie to rzut beretem stad (4h w autobusie) ….. dzisiejsze autobusy z naklejkami „super delux” juz zapowiadaja niezla podroz ;) moze jakies szyby chociaz beda ;)
Ogolnie to poludnie Indii bardzo fajne glownie ze wzgledu na sympatycznych i usmiechnietych lokalesow. Latwiej tu sie jezdzi, mozna sie dogadac po angielsku i w ogole jest czysciej, sa nawet kosze na smieci w zabawnych ksztaltach (kaczor donald, pingwin, krolik) chyba specjalnie zeby przyciagnac uwage Hindusow do tak nietypowego tutaj wynalazku.

img_3172.JPG img_3211.JPG img_3230.JPG


Przed nami troche swiatyn na poludniu a potem znowu pewnie polnoc ale to jeszcze nie do konca pewne.

Trzymajcie sie cieplo, my Wam chetnie troche slonca wysylamy bo tu prazy calkiem niezle (za to w nocy przymrozki i szron – Jak ktos woli zime to mozemy tez troche wyslac ;)