To był piękny zimowy dzień i jak zwykle superowy wypad do winnic na półwyspie Mornington.

Ale najlepszy w nim był początek i koniec.

Początek był niebieski a koniec pomarańczowo fioletowy.

Początek z mostu West Gate, a koniec z wznoszącego się 300 m nad zatoką Arthurs Seat

20090628, mornington 20090628, mornington 20090628, mornington 20090628, mornington

A w międzyczasie były winnice …

20090628, mornington 20090628, mornington

Niezbyt często gdzieś wyjeżdżamy zimą, w sumie chyba szkoda, choćby dlatego żeby zobaczyć jak zmienia się australijski krajobraz.

Oczywiście nie ma tu porównania z Polską, śnieg tutaj nie pada, liście eukaliptusom też nie opadają, ale jest jedna znacząca różnica.

W zimie pada więcej deszczu, chociaż właściwsze byłoby stwierdzenie że w zimie po prostu pada, bo w lecie praktycznie wogóle.

A jaki to ma wpływ na krajobraz, zobaczcie sami … pierwsze zdjęcie zrobione tuż po lecie, wczesną jesienią, drugie w środku zimy.