Już od pół roku chodzimy do pracy, a przed powrotem do AU byliśmy jeszcze przez 2 i pół miesiąca w Azji. Nasza podróż po Ameryce Południowej wydaje się tak strasznie odległa …

A jednak nie do końca!

W tamtym tygodniu, po około 9-ciu miesiącach przyszła do Kasi pracy kartka, wysłana przez nas z samego końca Ameryki Pd, z Ziemi Ognistej, z miasta Ushuaia – które szczyci się byciem najbardziej na południe wysuniętym miastem na naszym globie. Jakby na potwierdzenie że ten koniec świata to nie jakiś tam turystyczny pic na wodę.

Z tego co wiemy, to parę kartek wysłanych przez nas (jeszcze?) nie dotarło, więc szykujcie sie! Bo nie znacie dnia ani godziny!!!!!